joomla templates top joomla templates template joomla

Hiszpania dostanie korzystniejsze warunki niż inne kraje?

bankier.pl włącz . Opublikowano w Gospodarka międzynarodowa

altNiektóre kraje strefy euro mogą być rozczarowane warunkami pomocy dla hiszpańskich banków - uważa Łukasz Bugaj z domu maklerskiego BOŚ. Międzynarodowy Fundusz Walutowy ocenił, że hiszpański sektor bankowy będzie potrzebował blisko 40 miliardów euro, ale Unia Europejska mówi o kwocie do 100 miliardów euro.
Jeśli potwierdzą się nieoficjalne informacje, że pożyczka będzie nisko oprocentowana i nie będzie wymagała od rządu w Madrycie radykalnych oszczędności, może się to nie spodobać krajom, które na tak atrakcyjne warunki pomocy nie mogły liczyć. Analityk przypomina, że Unia wymogła na Irlandii przyjęcie pomocy finansowej i zobowiązała do przeprowadzenia reform. Jeśli okaże się, że Hiszpanie dostaną pieniądze na lepszych warunkach, mogą się domagać renegocjacji zasad przyznanej pożyczki - dodaje ekspert.

Łukasz Bugaj wyjaśnia, że powodem kłopotów hiszpańskich banków jest bańka na rynku nieruchomości. Tylko w 2007 roku w Hiszpanii wybudowano 760 tysięcy nowych mieszkań, czyli tyle ile w trzech największych krajach strefy euro. Po załamaniu na rynkach finansowych nowe mieszkania nie znalazły jednak lokatorów - wyjaśnia.

Analityk podkreśla, że bez pomocy finansowej, na zasadzie domina problemy mogą przenieść się na banki w innych krajach strefy euro.
Komisja Europejska: zgoda na pomoc była decyzją dobrą

Zgoda na finansową pomoc dla Hiszpanii była dobrą decyzją. Tak przekonuje Komisja Europejska, ale część ekonomistów ma inne zdanie. Bruksela w najbliższych dniach spodziewa się oficjalnego wniosku władz w Madrycie o finansowe wsparcie banków.

Eurogrupa w weekend zgodziła się na pożyczki do stu miliardów euro, w zamian oczekuje reform sektora finansowego, ale nie narzuca programu bolesnych oszczędności. Komisja Europejska podkreśliła, że ta pomoc uspokoi sytuację na rynkach. Zapewni finansową stabilność w Hiszpanii i całej strefie euro - powiedział rzecznik Komisji Amadeu Tardio.

Jednak niektórzy ekonomiści uważają, że to tylko odkłada w czasie problemy i jeszcze w tym roku może okazać się, że władze w Madrycie nie radzą sobie z zadłużeniem, zupełnie stracą zaufanie inwestorów i nie będą mogły pożyczać pieniędzy na rynkach. Hiszpania jest czwartym krajem strefy euro, który dostanie międzynarodową pomoc, ale na innych warunkach niż Grecja, Portugalia i Irlandia. Te państwa musiały wdrożyć programy znacznych oszczędności i rygorystycznie pilnują tego unijni eksperci tak zwanej Trojki. Madryt takiego nadzoru uniknie wbrew niektórym obawom w Hiszpanii, choć też jej postępy będa monitorowane.

Czy nazwiemy to Trojką, czy szczęśliwą ekipą komisarza Rehna, to nie jest ważne, liczy się skuteczna kontrola. To może być równie dobrze kwartet - komentował dyskusję wokół nazwy rzecznik Komisji. Hiszpania nie będzie musiała dodatkowo ciąć wydatków w zamian za pomoc. Jednak nie jest to także bezpośrednie dofinansowanie z europejskiego funduszu ratunkowego, tak jak zabiegała. Pożyczkę dostanie agencja, która przekaże ją bankom, a to obciąży dług publiczny Hiszpanii.

Informacyjna Agencja Radiowa/Beata Płomecka/Bruksela/mcm/