joomla templates top joomla templates template joomla

Runy na banki w strefie euro. Czy musimy się bać?

bankier.pl włącz . Opublikowano w Gospodarka międzynarodowa

altKryzys powalił na kolana kolejne systemy bankowe. Hiszpanie i Grecy panicznie wypłacają depozyty z banków. Czy pieniądze Polaków są bezpieczne?

Sytuacja w strefie euro jest bardzo gorąca. Istnieje realne zagrożenie, że Grecja opuści unię monetarną w najbliższych miesiącach. Jeżeli czerwcowe wybory wygrają niechętne reformom partie socjalistyczne, które odrzucą unijną pomoc, kraj utraci środki do funkcjonowania na początku lipca. Niewypłacalność Aten może nieść ze sobą upadek systemu bankowego oraz w najgorszym wypadku rozpad unii monetarnej.

Napięta atmosfera panuje także w Hiszpanii. Przed tygodniem madrycki rząd przejął bank Bankia, który pilnie potrzebował dokapitalizowania. Sektor bankowy iberyjskiego kraju chwieje się w posadach ze względu na pęknięcie bańki inwestycyjnej na rynku nieruchomości. Jednocześnie gospodarka jest pogrążona w recesji oraz zmaga się z najwyższym bezrobociem w Unii Europejskiej.

Runy na banki
Ostatnie doniesienia napływające z Hiszpanii i Grecji wyglądają bardzo poważnie. Tylko od początku tygodnia klienci greckich banków wypłacili depozyty o wartości przekraczającej 1,2 mld euro. Także Hiszpanie przypuścili run na bank Bankia, z którego wypłacono ponad 1 mld euro. Władze uspokajają zaniepokojonych klientów, jednak to niewiele pomaga. Drenaż depozytów dodatkowo potęguje trudności systemu bankowego, które wynikają z kryzysu fiskalnego oraz załamania gospodarczego.

Polski sektor jest stabilny
Polska gospodarka, która w minionym roku rosła w czteroprocentowym tempie, wygląda solidnie na tle pozostałych krajów unijnych. Tegoroczna dynamika będzie zapewne słabsza, lecz skala spowolnienia nie powinna być na tyle głęboka, aby zaszkodzić sektorowi bankowemu. Rada Polityki Pieniężnej podnosząc stopy procentowe, powinna ochłodzić akcję kredytową. Także nadzór przyczynił się istotnie do zmniejszenia ilości kredytu w gospodarce. Takie działania dodatkowo stabilizują system bankowy.

Sytuacja polskiego systemu bankowego wygląda solidnie. Przeciętny współczynnik wypłacalności dla polskich kredytodawców wyniósł w marcu 13,8 proc. Poziom jest wysoki w stosunku do pogrążonej w kryzysie strefy euro.

Lepiej nie sprawdzajmy BFG
Pieniądze zgromadzone przez banki działające w Polsce są objęte systemem gwarancji depozytów, jednak lepiej nie testować jego sprawności. Bankowy Fundusz Gwarancyjny dysponuje aktywami sięgającymi jedynie 7,4 mld złotych, podczas gdy depozyty gospodarstw domowych przekroczyły 485 mld złotych.

W razie zapaści systemu bankowego nie wystarczy na wiele, mimo że BFG chwali się, że gwarantuje depozyty do wartości 100 tys. euro. Pocieszeniem jest fakt, że ostatnie bankructwo banku w Polsce miało miejsce dziesięć lat temu, a podczas kryzysu finansowego żaden kredytodawca nie potrzebował pomocy.

Spodziewany rozpad strefy euro niósłby ze sobą ryzyko silnego osłabienia złotego oraz podwyżki stóp procentowych. Takie rozstrzygnięcie europejskiego kryzysu jest mocno prawdopodobne, dlatego można obawiać się szczególnie o kredyty frankowe, jeżeli helwecka waluta zagościłaby na nowych szczytach. Jednak skala problemu wydaje się zbyt mała, aby wstrząsnąć polskim systemem bankowym.

Pieniądze są jednak bezpieczne

Obecnie nie powinniśmy obawiać się o pieniądze zgromadzone na depozytach w bankach działających w naszym kraju. Nic nie wskazuje na to, aby na polską gospodarkę spadł kataklizm, który sprawiłby, że Polacy przestaną spłacać kredyty, co mogłoby zagrozić bankom. Także scenariusz upadku strefy euro nie powinien zachwiać polskim systemem. Polakom nie grożą zatem problemy, które są codziennością klientów greckich i hiszpańskich banków.

Piotr Lonczak Analityk Bankier.pl