joomla templates top joomla templates template joomla

Skyfall: James Bond

bankier.pl włącz . Opublikowano w Gospodarka międzynarodowa

Skyfall: James Bond ma kolejną premierę
Mimo pięćdziesiątki na karku ekranowy James Bond jest w świetnej formie i ponownie gotów jest ocalić świat. Za pięknymi kobietami, luksusowymi samochodami i najnowocześniejszymi gadżetami agenta 007 stoją wielkie pieniądze, o których często zapomina się, oglądając nową porcję przygód człowieka z licencją na zabijanie.

James Bond - Skyfall Źródło: http://www.skyfall-movie.com

26 października -trzy dni po światowej premierze - na ekrany polskich kin trafi wreszcie film „Skyfall”. Dwudziesta trzecia część przygód Jamesa Bonda ukazuje się pół wieku po tym, gdy bohater książek Iana Fleminga po raz pierwszy zagościł na srebrnym ekranie. Z tej okazji przyjrzeliśmy się finansowej stronie działalności najlepszego agenta Jej Królewskiej Mości.

Inflacja – ukryty wróg agenta 007
Filmy z Jamesem Bondem zawsze przyciągały do kin tłumy. W opinii wielu zagorzałych fanów serii jej najlepszymi częściami były te pierwsze, z lat 60., kiedy główną rolę grał Sean Connery. Opinie te pozornie nie znajdują odzwierciedlenia w pieniądzach, ponieważ w wartościach bezwzględnych filmy te są na szarym końcu pod względem przychodów z biletów.

Perspektywę diametralnie zmienia dopiero uwzględnienie inflacji. W skorygowanym rankingu najbardziej dochodowych filmów z Bondem w roli głównej pierwsze miejsca zajmują „Operacja piorun” i „Goldfinger”. Najnowsze części serii, już z Danielem Craigiem w roli głównej, uplasowały się poza podium.

Jeździć jak Bond
W filmach o agencie 007 nie może zabraknąć szybkich samochodów. Pojazdem najmocniej kojarzącym się z Bondem jest bez wątpienia Aston Martin DB5. W Polsce model ten trudno kupić, lecz w Wielkiej Brytanii można go dostać już za 250 000 funtów. To i tak dziesięciokrotnie taniej od oryginalnego Astona Martina, którym na planie filmowym jeździł Sean Connery – jedyny egzemplarz został w 2010 r. zlicytowany za 2,6 mln funtów.

Jeśli marzymy o samochodzie Bonda, mamy też tańsze pojazdy. Aston Martin DBS, który pojawił się w „Casino Royale” i „Quantum of Solace”, jest dostępny za ok. 700 tys. zł, natomiast BMW Z8 z filmu „Świat to za mało” możemy sprowadzić z zagranicy za ok 100 tys. dolarów. W serwisach ogłoszeniowych znajdą się też samochody dla fanów Bonda o skromniejszych środkach – BMW 750iL, którym Pierce Brosnan jeździł w „Jutro nie umiera nigdy”, kosztuje 40 tys. zł, a BMW Z3 z „Goldeneye” kupimy już za 15 tys. zł. Oczywiście wszystkie te samochody dostaniemy w wersjach pozbawionych gadżetów, które w samochodach Bonda montował Q.

Nie tylko srebrny ekran
Chociaż James Bond kojarzy się przede wszystkim z filmami oraz powieściami, to bohater ten często pojawia się także w grach komputerowych. Do tej pory ukazało się 25 produkcji, w których gracz mógł się wcielić w agenta 007.

Pierwsze gry z udziałem Bonda pojawiły się już w latach 80. Pierwszy duży sukces marki przyszedł w 1997 r. wraz z premierą GoldenEye. Przeznaczona na Nintendo64 gra rozeszła się w ponad 8 mln egzemplarzy. W 2010 r. ukazał się remake gry na konsole Wii, a rok później tytuł zagościł na Xbox 360 i PlayStation 3.

Gry z Jamesem Bondem ukazywały się najczęściej przy okazji premier kolejnych części filmowej serii. Nie inaczej jest tym razem. Z okazji 50. rocznicy pierwszego kinowego filmu o brytyjskim tajnym agencie, firma Eurocom stworzyła grę 007 Legends. Jej scenariusz bazuje na sześciu filmach z udziałem Bonda – po jednym z „epoki” każdego z sześciu aktorów, których do tej pory obsadzano w roli głównej. Premiera gry miała miejsce 16 października. Póki co tytuł nie zbiera najlepszych ocen – na Metacritic.com, portalu zbierającym recenzje z serwisów o grach, 007 Legends uzyskało 50 na 100 możliwych punktów.

Rachunki płaci podatnik
W przeciwieństwie do Batmana czy Iron Mana, James Bond za swoje gadżety i wystawne życie nie płaci z własnej kieszeni. Jako pracownik brytyjskiego wywiadu Secret Intelligence Service żyje na koszt podatnika. Jak wynika z szacunków strony fancydresscostumes.co.uk, utrzymanie agenta 007 nie jest tanie.

Samo wyposażenie garderoby Jamesa Bonda to, po przeliczeniu na złotówki, wydatek rzędu 130 tys. zł. Samochody, broń, telefony komórkowe i inne gadżety to dodatkowe 3 mln zł. Uwzględniając drobne wydatki i koszty szkolenia agenta, całkowita kwota rośnie do blisko 18 mln zł.

Dla porównania: w 2012 r. budżet polskiej Agencji Wywiadu wyniósł 148,7 mln zł. Nasz kraj byłoby więc stać na zatrudnienie ośmiu Jamesów Bondów (aczkolwiek bez pracowników centrali). Z taką ochroną żadne zagrożenie zewnętrzne nie byłoby Polsce straszne.

Michał Żuławiński Bankier.pl