joomla templates top joomla templates template joomla

"Zmierzamy ku dyktaturze". Amerykanie protestują przeciwko ograniczeniom i zamknięciu gospodarki

info: RUPTLY/x-news włącz . Opublikowano w Wiadomości zagraniczne

 
Coraz więcej osób w Stanach Zjednoczonych wzywa do otwarcia gospodarki pomimo pandemii koronawirusa. W ostatnich tygodniach zarejestrowano w USA rekordową liczbę bezrobotnych – ponad 22 mln osób. Demonstracje przeciwko ograniczeniom odbyły się m.in. w Michigan, Idaho, Ohio, Kentucky, Minnesocie, Karolinie Północnej i Utah. W najbliższych dniach mają odbyć się podobne protesty w kolejnych stanach.
 
- Tracimy nasze konstytucyjne prawa i zmierzamy ku dyktaturze, tak nie powinno być – stwierdził jeden z uczestników manifestacji przed siedzibą gubernatora stanu Idaho.
 
Protestujący podkreślił, że jest właścicielem trzech firm, które musiał zamknąć, ponieważ uznane zostałī za nieistotne. W wielu częściach USA pracować mogą jedynie biznesy z istotnymi usługami.
 
 
- Musiałem zwolnić wszystkich pracowników. Nie wiem, czy moje firmy przetrwają, aby otworzyć się za dwa tygodnie – przyznał.
Podobna demonstracja odbyła się w stolicy Minnesoty - Saint Paul. Uczestnicy protestu podkreślali, że wszystkie miejsca pracy są istotne i nawoływali gubernatora do zniesienia zakazów.
 
- Gubernatorze Walz, proszę cię o ponowne otwarcie wszystkich firm. Skorzystaj z wytycznych CDC dotyczących przestrzeni pomiędzy ludźmi, mycia rąk, masek, ale pozwól ludziom podejmować te decyzje samodzielnie – apelował uczestnik zgromadzenia.
 
Mieszkańców Minnesoty poinstruowano, aby nie opuszczali swoich domów w celach innych niż praca lub działania uznane za konieczne. Demonstranci zwracali uwagę, że doprowadziło to do wzrostu przemocy domowej oraz pogorszenia się problemów psychicznych wielu osób.
 
- Jedynym sposobem na to, by Ameryka i Minnesota znów zaczęły działać jest pozwolenie nam na powrót do pracy i im dłużej nie będziemy pracować, tym więcej będzie samobójstw, a stan zdrowia ludzi będzie się pogarszał – ocenił jeden z protestujących.
 
USA są największym ogniskiem koronawirusa na świecie. Potwierdzono tam 710 tysięcy przypadków zakażenia. Ponad 37 tys. osób zmarło.